DZIEŃ W PRZEDSZKOLU

W progu przedszkola leży słomianka.
Tak prosi dzieci każdego ranka:
Dziewczynki, chłopcy, wytrzyjcie nogi,
zanim wejdziecie w czyściutkie progi.

Jaś ma dziś dyżur, już podlał kwiaty.
Kto tu przykicał? Zając z ceraty.
Szukałeś pewnie listka z kapusty,
A tam na półce kąt twój jest pusty.

Tutaj od rana ruch się zaczyna.
Już w samochodzie warczy sprężyna.
Obudź się misiu, pięknie na dworze!
Wyłaź z kącika psotny Azorze!

Nasza huśtawka jak odrzutowiec,
Czasem się na niej zakręci w głowie.
W górę i na dół - wesoła jazda!
Gdzie lądujemy? Pewnie na gwiazdach!

Wymyłam czysto ręce w łazience.
Którym ręcznikiem mam wytrzeć ręce?
Kto mi mój ręcznik znajdzie tu prędko?
- To ten, gdzie wisi znaczek z wisienką.

Jak po zabawie obiad smakuje?
I kasza nawet w zęby nie kłuje.
Szpinak- wspaniały, a budyń- świetny.
Bo zuch ma zawsze dobry apetyt!

Krzyś z plasteliny lepi kogutka,
Ewa żyrafę, Jaś krasnoludka.
Ania ulepi jabłka i gruszki,
Szybko migają Ani paluszki.

Radość dziś była, i to niemała:
Pani w przedszkolu bajkę czytała.
Wszyscy tej bajki pilnie słuchali,
Co będzie dalej?... co będzie dalej?...

Już się do domu zbiera gromada.
Dorotka sama płaszczyk swój wkłada.
A Jaś Kajtkowi sznuruje butki.
No, bo ten Kajtek jeszcze malutki.

Cz. Janczarski,