Na bagaż oddała pani:
Miskę,
walizkę,
worek z futrami,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła
i malutkiego pudla.
Wydano pani od razu
Zielone karty z bagażu:
Na miskę,
walizkę,
worek z futrami,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła
i malutkiego pudla.
Wrzucono rzeczy z peronu
do otwartego wagonu.
Gotowe! Bagaż złożono!
Miskę,
walizkę,
worek z futrami,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła
i malutkiego pudla.
Spostrzegli na stacji Mak,
że jednej paczki brak.
Liczą bagaż znękani:
Miska,
walizka,
worek z futrami,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła.
Koledzy: Nie ma pudla!
Nagle tuż za wagonem,
Widzą psisko skulone.
Schwytali je od razu,
wsadzili do bagażu,
tam gdzie stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła,
gdzie przedtem trzymali pudla.
W Kijowie do auta tragarz
Odnosi na plecach bagaż:
Miskę,
walizkę,
worek z futrami,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła,
a z tyłu prowadzą pudla.
Nagle pies zaczął szczekać
a pani krzyczy z rozpaczą:
"O zbójcy, złodzieje, obwiesie,
to przecież nie jest mój piesek!"
Rzuciła na ziemię walizkę,
nogą odpycha miskę,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła.
"Oddajcie mojego pudla!"
Wnet pani to udowodnię,
że z kwitem kasowym zgodnie,
na bagaż oddała pani:
Miskę,
walizkę,
worek z futrami,
stoliczek,
koszyczek,
dwa pudła
i malutkiego pudla.
Jednakże w podróży, po prostu,
pieskowi przybyło wzrostu.