Gdyby lasu nie było

Gdyby lasu nie było,
gdyby go wyrąbano,
kto by szumiał piosenki
na dzień dobry, dobranoc?

Wiecie, co by się stało,
gdyby lasy wycięto?
Zabrano by mieszkania
wszystkim leśnym zwierzętom.

I zginęłyby marnie,
żyłyby tylko w baśni.
Smutne byłoby życie
bez zwierzęcej przyjaźni.

Posadź ptakom przed domem
świerk, dąb albo sosenkę,
a na pewno piosenką
podziękują ci pięknie.

F. Kobryńczuk,