-Kra-kra!
Patrzy zając- a tu na świerku siedzi Wrona i śmieje się.
-Hej wrono!- zawołał Zając -Zerwij mi jabłko! Wrona przyleciała ze świerka na jabłoń i zerwała jabłko. Nie utrzymała go jednak w dziobie i jabłko spadło na dół.
-Dziękuję ci, wrono!- powiedział Zając i już miał je podnieść z ziemi, kiedy jabłko niespodziewanie syknęło jak żywe i... pobiegło. Co to takiego? Przeląkł się Zając, ale potem się domyślił, że jabłko spadło na Jeża, który zwinięty w kłębek spał pod jabłonią. Nadziało się na jego ostre kolce, a Jeż przerażony się obudził i rzucił do ucieczki.
-Stój, stój!- woła Zając. -Gdzie niesiesz moje jabłko?
Zatrzymał się jeż i powiada:
-To moje jabłko. Spadło, więc je wziąłem.
Podbiegł zając do Jeża:
-Oddaj mi natychmiast moje jabłko! Ja je znalazłem!
Podleciała do nich wrona.
-O się właściwie kłócicie? – mówi -Przecież to moje jabłko, zerwałam je dla siebie.
Jedno drugiemu nie ustępuje, każde z osobna wykrzykuje:
-To moje jabłko!
Krzyk i wrzask rozlega się po całym lesie. I już zaczyna się bójka: Wrona dziobnęła Jeża w nos. Jeż ukłuł zająca kolcami, a zając kopnął Wronę... Nadszedł wtedy Niedźwiedź i jak nie ryknie:
-Co to ma znaczyć? Co to za hałasy?
Cała trójka do niego:
-Misiu, jesteś w lesie największy i najmądrzejszy. Rozsądź nas sprawiedliwie. Komu to jabłko przyznasz, niech się już temu dostanie. Opowiedzieli Niedźwiedziowi jak to wszystko było.
Pomyślał Niedźwiedź, pomyślał, podrapał się za uchem i zapytał:
-Kto znalazł jabłko?
-Ja!- powiedział zając
-A kto jabłko zerwał?
-Ja zer-r- rwałam!- zakrzyknęła Wrona.
-Dobrze. A kto je złapał?
-Ja złapałem.- pisnął Jeż.
-Słuchajcie - zawyrokował Niedźwiedź -wszyscy macie słuszność i dlatego każdy z was powinien jabłko otrzymać...
-Przecież jest tylko jedno! -wołają Jeż, Zając i Wrona.
-Podzielcie to jabłko na równe części i niech każdy weźmie po kawałeczku.
Cała trójka zawołała chórem:
-Że też nie przyszło to nam od razu do głowy!
Jeż wziął jabłko i podzielił je na cztery części. Jeden kawałek dał zającowi:
-Masz Zajączku, tyś pierwszy zobaczył.
Drugi dał Wronie:
-Weź Wrono, tyś jabłko zerwała.
Trzeci kawałek Jeż sobie sam włożył do pyszczka:
-To dla mnie, bo złapałem jabłko.
Czwarty kawałek Jeż wetknął w łapę Niedźwiedziowi:
-A to dla ciebie Misiu...
-Dla mnie a za co? -zdziwił się Niedźwiedź.
-Za to, żeś nas wszystkich pogodził i nauczył rozumu!
Każdy z nich zjadł swój kawałek jabłka i wszyscy byli zadowoleni, bo Niedźwiedź wydał sprawiedliwy wyrok i nikogo nie skrzywdził.